II liga

Nike ponownie lepsza od Łaskovii. Zagra w play-off

Siatkarki Nike Ostrołęka pokonały na wyjeździe Łaskovię Łask 3:1 i zapewniły sobie udział w play-offach. Podopieczne Roberta Kupisza to obok Budowlanych Toruń jedyny zespół, który wrócił z tarczą z hali przy ul. Berlinga.

Stawka pojedynku była bardzo wysoka, bowiem przed rozpoczęciem spotkania ostrołęczanki zajmowały czwarte miejsce w tabeli, wyprzedzając łaskowianki zaledwie jednym punktem. Był to więc mecz decydujący o udziale w play-offach, bowiem w ostatniej serii spotkań obie ekipy zmierzą się z niżej notowanymi rywalkami (Łaskovia z UKS Ozorków, a Nike z ŁKS Łódź) i trudno przypuszczać, żeby w tych potyczkach pogubiły punkty.

Początek premierowej odsłony ułożył się po myśli gospodyń, które po asie serwisowym Mai Nowickiej oraz błędach własnych ostrołęczanek wyszły na trzypunktowe prowadzenie (7:4). Podopieczne Bogdana Lipowskiego również zaczęły oddawać punkty rywalkom (10 w całym secie), a po dotknięciu taśmy przez Karolinę Rogalę to Nike wygrywało 13:12. Świetnie na kontrach spisywała się Gabriela Borawska (15:13). Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobyła Urszula Iwaniuk, co w połączeniu z kolejnymi błędami łaskowianek przyniosło już pięciopunktowe prowadzenie podopiecznych Roberta Kupisza (21:16). Wówczas przypomniała o sobie Agnieszka Wołoszyn, która po niemrawym początku seta wrzuciła wyższy bieg i przewaga przyjezdnych stopniała do zaledwie jednego oczka. Bohaterką meczu była jednak 20-letnia Borawska. Przyjmująca Nike najpierw punktowała z prawego skrzydła (23:21), a chwilę później zakończyła partię asem serwisowym.

Druga część meczu do złudzenia przypominała inauguracyjną odsłonę. Od pierwszej piłki toczyła się wyrównana walka punkt za punkt, jednak taki stan rzeczy utrzymywał się tylko do wyniku 13:13. Wówczas wyższy bieg wrzuciły siatkarki z Mazowsza i w krótkim czasie zrobiło się 21:15. Mimo zmiany rozgrywającej, gra Łaskovii nie uległa zmianie. Najskuteczniejsza wśród gospodyń Wołoszyn (17 punktów w całym meczu) prezentowała się zdecydowanie poniżej swoich możliwości. – Agnieszka zagrała na własną prośbę, bowiem dokuczał jej olbrzymi ból zęba – tłumaczył swoją podopieczną trener Łaskovii. Największa dysproporcja między obiema ekipami była jednak widoczna na pozycji środkowych. Na słowa uznania zasługuje zwłaszcza Iwaniuk, która była nie do zatrzymania atakując zarówno przez rozgrywającą, jak i za jej plecami. Druga partia padła łupem Nike 25:16 i wydawało się, że pojedynek zakończy się w trzech krótkich setach.

Nic bardziej mylnego. Bogdan Lipowski przemeblował skład, wprowadzając od pierwszej piłki rozgrywającą Martę Koperek. Przesunął również Martę Jaszczuk ze środka siatki na pozycję przyjmującej, zapełniając tę lukę Adrianną Sobczak. I trzeba przyznać, że był to strzał w dziesiątkę szkoleniowca miejscowych. Wprawdzie początek należał do Nike (7:3), jednak ataki Wołoszyn, Jaszczuk, a także kiwki w wykonaniu Koperek spowodowały, że w połowie seta przyjezdne prowadziły już tylko jednym punktem (11:10). Od stanu 14:14 na boisku dominowały jedynie gospodynie (18:15, 21:17). W ekipie z Ostrołęki natomiast zdecydowanie brakowało dobrego przyjęcia, co przełożyło się na uproszczenie akcji przez Małgorzatę Kupisz i spadek skuteczności w ataku. Zupełnie nieobecna była Borawska, a ciężar gry na swoje barki próbowała wziąć Ada Surawska. Na nic się to jednak zdało, bowiem po kolejnej dobrej zagrywce Koperek, łaskowianki cieszyły się ze zwycięstwa 25:21.

W najbardziej emocjonującej czwartej partii obie ekipy zażarcie walczyły o każdą piłkę, tak iż żadna z drużyn nie wyszła na więcej niż dwa punkty przewagi. Taki stan utrzymywał się do wyniku 19:19. Wówczas znowu w roli głównej wystąpiła Borawska. Przyjmująca Nike najpierw umiejętnie obiła ręce blokujących, a chwilę później zaserwowała na tyle nieprzyjemnie dla łaskowianek, że Ewa Rapucha bez problemu skończyła przechodzącą piłkę. W następnej akcji najskuteczniejsza zawodniczka na boisku (21 punktów) popisała się skutecznym kontratakiem z szóstej strefy i Nike prowadziło 22:19. Kropkę nad i postawiła Paulina Barszcz, która ustrzeliła swoją zagrywką Nowicką i wygrana ostrołęczanek stała się faktem. – Podeszłyśmy do tego meczu na luzie i bez żadnego stresu – przyznała po spotkaniu Gabriela Borawska. – W dotychczasowych meczach było tak, że po dwóch wygranych setach, nagle traciłyśmy koncentrację i gubiłyśmy punkty po tie-breakach. Na szczęście udało się wygrać za try punkty, chociaż gdyby przyszło nam grać w piątym secie, jestem przekonana, że byśmy wygrały – dodała.

ŁMLKS Łaskovia Łask – Eko Energia Nike Ostrołęka 1:3
(21:25, 16:25, 25:21, 21:25)

Składy zespołów:

Łaskovia: Dębowska (2), Czubak (11), Wołoszyn (17), Jaszczuk (8), Nowicka (5), Rogala (5), Gluba (libero) oraz Sobczak (3), Koperek (5) i Zagojska

Nike: Zyśk (7), Surawska (11), Iwaniuk (8), Borawska (21), Kupisz (4), Gębska-Mierzejewska (5), Skiba (libero) oraz Przybyłek, Barszcz (1), Rapucha (1) i Sobotka

Kliknij by skomentować

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Na górę